ul. Smulikowskiego 4, pok. 221, II piętro, 00-389 Warszawa  +48 536-555-608; fdir@wp.pl  
zobacz też: www.programdavinci.pl
fundacja dziecko i rodzina przykladowe zdjecie kampani
Brak wiary w możliwość powrotu do domów dzieci z rodzin zastępczych i domów dziecka opiera się na doświadczeniu. „Takich przypadków jest mało”, więc jest to niemożliwe. Można to porównać do braku wiary w szczepionkę, której jeszcze nie wypróbowano na szerszej grupie pacjentów. Ona rzeczywiście nie działa, bo się jej nie stosuje… Wyrażane są również opinie, że zakładany w nowelizacji okres jednego roku jako data zalecanych powrotów do rodziny jest nierealistyczna – bo przecież „problemy rodzin są tak złożone”, że się „nie da tak szybko”, poza tym „tego się nie praktykuje”. Co musiałoby się stać, żeby stosunkowo szybka reintegracja dzieci była możliwa na zdecydowanie większą skalę?

1. Funkcjonujący system profilaktyczny, który ograniczałby sytuacje kryzysowe do minimum.
2. Intensywny, wręcz zmasowany okres zespołowego wsparcia dla rodziny po separacji – oparty na podejściu wzmacniającym (czyli wzmacnianiu mocnych stron i zasobów rodziny) – kierowany przez asystenta rodziny posiadającego umiejętności budowania relacji, pracy na mocnych stronach, motywowania, podejścia skupionego na rozwiązaniach a nie problemach.
3. Utworzenie i realizacja indywidulanego planu pracy z dzieckiem i rodziną – nie na papierze, ale w oparciu o informacje z analizy danego przypadku. Celowość każdego działania wobec rodziny.
4. Intensywne kontakty dziecka z tymi członkami rodziny, którzy maja z dzieckiem pozytywne relacje i mu nie zagrażają. (to wyjątkowo trudny temat w Polsce, gdzie tylko 30 procent opiekunów zastępczych dopuszcza kontakty dziecka z własnymi rodzicami w domu rodziny zastępczej).
5. Budowanie zasobów rodzinnych i pozarodzinnych rodziców dziecka, przy oparciu społeczności lokalnej.
6. Traktowanie bliskich dziecka z szacunkiem, jako partnerów. Ten postulat jest wyjątkowo trudny do spełnienia w kraju, w którym wciąż króluje ocenne (diagnostyczno-medyczne) podejście do „klientów” pomocy społecznej. Zamosky i inni (1993) sugerują, że reintegracja dzieci powinna się zaczynać od zmiany negatywnego nastawienia specjalistów i pracowników socjalnych do rodzin.

Czy tak intensywna praca jest w Polsce możliwa? Na razie chyba tylko w niektórych powiatach, w których nastąpiły porozumienia PCPR-ów i gmin umożliwiające współpracę koordynatorów (lub wychowawców) i asystentów rodziny (patrz np. Tarnowskie Góry). Bardziej jest to możliwe w dużych miastach – jak Łódź czy Trójmiasto, gdzie obie służby – wspierające rodzinę i pieczę zastępczą – są w „jednym” ręku. Dopiero, jak przeprowadzimy takie działania i zbadamy ich skuteczność – będzie można powiedzieć, czy warto i jak szybko…
Myślę, że Łódź już niedługo dostarczy ważnych informacji do tego rodzaju dyskusji. Na razie możemy korzystać z wyjątkowo bogatej literatury zachodniej na temat reintegracji rodzin oraz analizować pozytywne przypadki zdarzające się w naszym kraju. Przy tych przypadkach zawsze zaczynało się od uwierzenia w starą prawdę, że większość rodzin ma zasoby i umiejętności, aby wychowywać własne dziecko, tylko czasami te zasoby są zagłuszone przez symptomy kryzysu. Do tego przy przypadkach zreintegrowanych dzieci znajdowali się ludzie, którzy traktowali np. matkę dziecka szacunkiem i troską, co nie znaczy, że podchodzili do niej bezkrytycznie.

Fundacja Dziecko i Rodzina realizuje programy szkoleniowe i konsultacyjne w zakresie wzmacniania umiejętności i metodyki pracy z rodzinami dzieci.
Piszcie do nas!!!

Subskrybuj